No i stało się. Moja żona upiekła swój pierwszy placek, a cała “procedura” była tak dramatyczna i pasjonująca, że pieczenie placka wygrało wczoraj z “The voice of Poland”
.
Placek żył własnym życiem i można powiedzieć, że to on nas upiekł, a nie my jego, ale ważne że jest pyszny. Przetestujemy go dzisiaj na ludziach… znaczy się na ciotce z wujkiem. A następnym razem zrobimy o połowę mniej ciasta


