Aktualizacja statusu mojej ciężaróweczki: wydęło
, bluzeczki za krótkie. Ale fajnie wygląda!
Mieliśmy w sobotę małą przygodę na SOR w Szpitalu Żeromskiego. Wróciliśmy zmarznięci po 1 w nocy do domu, ale póki co, nasze podejrzenia co do cholestazy ciężarnych, były chyba przedwczesne. Zobaczymy co powie dziś pan doktor ciężarówkolog. Co do Żeromskiego, muszę przyznać, że byłem zaskoczony. Z izby SOR od razu trafiliśmy do ginekologa na oddziale patologii ciąży, stamtąd po badaniu i USG do konsultacji na oddział dermatologiczny i zakaźny Przyjechaliśmy o 22:40, wyjechaliśmy po 1 w nocy. Wszyscy lekarze byli konkretni i kompetentni… Szkoda tylko że konkluzji jakiejś wiążącej nie było, ale ważne że to (chyba) nie cholestaza.
Maluch kopie mnie każdego ranka na powitanie, jak mama jeszcze smacznie śpi. Dzisiaj był taki kryzysowy poranek. Powinienem być w pracy o 8. Wstaliśmy o 9
.



