Aksa-wyjątkowy członek rodziny

Dziś mija 1,5 tygodnia od kiedy Aksuchy nie ma już z nami.We wtorek 12.01.2010 ok godziny 6:40 tata znalazł „kundla”, biedna leżała i się nie ruszała.. Aksa była prezentem imieninowym dla rodziców, była z nami prawie 3 lata. Każdy chuchał i dmuchał na nią..Szczotkowanie regularnie, spacery wieczorami[choć miejsca do biegania na działce sporo], ciepła kolacja-kurczaczki, wątróbki,nereczki, itp. Piesa była lepiej traktowana niż niejeden członek naszej rodziny. Na drugie urodziny miała nawet w misce z jedzeniem świeczkę[bo jak to urodziny besz dmuchania świeczek], prezenty pod choinką-nikt nigdy o niej nie zapominał..Ale jej wdzięczność i każdorazowa radość na widok każdego z nas jest nie doopisania. Ogon nie nadążał z merdaniem.

Kudłate maleństwo

Aksa w wersji mini

Malec

W całej okazałości

Przepychaczka

Ulubiona zabawka

Do gryzienia

Zagramy?...

Kiedy brat z bratową przywieźli ją miała 3miesiące- wówczas, że to takie małe rozkoszne stworzenie, była swietnym sposobem na podryw..:] Mama załamała ręce,gdy ja zobaczyła- pierwszy kundel w naszym życiu,mieszkaliśmy jeszcze w bloku, więc poniekąd reorganizacja totalna. Każdy się spieszył do domu, żeby piesa nie była zbyt dłuo sama.. Kiedy zamieszkaliśmy w domu była jego ozdobą..Wyglądała groźnie a i szczekać potrafiła, ale w rzeczywistości pies do rany przyłóż.. KIedy ktoś był smutny potrafiła go rozbawić swoim zachowaniem..-taki kangur, który skakał za kulkami w zimie, ciągnał za nogawki żeby sie pobawić..

Kokarde mam kororową

Piesa w naszą noc poślubną...

Zawsze obok, zawsze z nami..

Kiedy tata ja znalazł- to było straszne-Aksa pełna radości, z głupotką w oczach-nie ruszała się..Każdy wypłakał za nią niejedną łzę..Nawet teraz jak o niej się mówi, czy mysli, aż serce się kraje..Jak pisałam pies-członek rodziny-nikt sie nie spodziewał..Młode, na pierwsyz rzut oka zdrowe psisko-dobrze odżywione [waga 34kg], a tu nagle jej nie ma..

Najbardziej przykry był pierwszy tydzień, gdy się wracało do domu..już nikt nie czekał przy bramce, nikt nie szczekał, nie było z kim na spacer wyjść, pobawic się, a nawet podokuczać…Dalej jest przykro..

W efekcie nie wiadomo co się jej stało, są dwa wyjaśnienia. Pierwsze to takie, że ją ktoś otruł [ku któremu ja się bardziej skłaniam], drugie natomiast, że miała jakąś niezdiagnozowaną wadę serca. Jedno jest pewne pies napewno nie cierpiał- wyglądała tak, jakby stojac nagle padła..

Podsumowując- Aksa- owczarek niemiecki średniowłosy- była wyjatkowym psem, zawsze pozostanie z nami- w naszej pamięci i we wspomnieniach, których jest mnóstwo..żadne inne psisko nie zastąpi jej- była nasza, była z nami i tak pozostanie.

Reklamy

One thought on “Aksa-wyjątkowy członek rodziny

  1. Ten psiak był moim kumplem… Była między nami więź porozumienia, widać to było po jej oczkach, w zachowaniu. Jak było mi kiepsko i nie bardzo miałem ochotę na zabawę, stała i patrzyła… albo chciała żeby tylko ją trochę poczochrać, potem odchodziła w ciszy, jakby rozumiała. Jak wpadła rano się przywitać, widać było prawdziwą radość, ludzie potrafią tak okazywać uczucia niezmiernie rzadko. Szkoda. Smutek jak po odejściu kogoś bliskiego, niewinnego. Ktoś by powiedział: to tylko pies. Tak, owszem. To tylko prawdziwy przyjaciel. Mało ich…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s