Bobik pokazał pisiora ;)

I już nie bobik tylko bobik Kubuś ;). Szkoda tylko że mama Kubusiowa w szpitalu. Ale może szybko wróci, głupio tak spać w pustym łóżku (właśnie mi tu mówi przez tel. że jej dobrze… cała Kasia :)).

Bobik z fujarką

Bobik (z) PiSiorem.

Wczoraj w nocy znów wylądowaliśmy w Żeromskim. Całe szczęście, że to nie cholestaza, a ja skłaniam się do http://en.wikipedia.org/wiki/Pruritic_urticarial_papules_and_plaques_of_pregnancy w skrócie PUPP, sugerowanego przez panią dermatolog. Kurczaczek dostał dziś w nocy dwie kroplówki i zastrzyk i jest trochę lepiej. Za chwile kolejny zastrzyk. Oby pomogło. Żal patrzeć jak się męczy i drapie do krwi.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s