Co się zmienia po ślubie???

Czyli co robi mąż w pracy… w trakcie targów w Poznaniu.

Przeczytałem ten wątek:

http://www.kafeteria.pl/punkt/temat.php?id_pw=112

i stwierdziłem jedno: Masakra. Ale ludzie mają problemy. Nie wiem jak będzie w naszym kurczakowym przypadku, ale nie wyobrażam sobie opisywanych przez ludzi sytuacji, które można podsumować kilkoma słowami: nienawiść, złość, niechęć. Jak to możliwe?

Fakt, mieliśmy z kurczakiem przyspieszony kurs z zaawansowanym docieraniem się w ciągu roku naszej znajomości przed ślubem. Faktem jest też, że nie jesteśmy już dziećmi… Ale nie wydaje mi się, żeby pojawienie się dziecka mogło aż tak wpłynąć na relację między nami, jak to niektórzy opisywali. Dziecko którego powinien pragnąć każdy normalny człowiek i związane z tym obowiązki miałyby być jakimś powodem żeby było gorzej? Żeby coś się zmieniło w relacjach? Kompletnie nie rozumim. Śmierdzące pieluchy NASZEGO synka… mogą co najwyżej wpłynąć na nas pozytywnie, będziemy podziwiać jakie duże… i much tyle się zlatuje… 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s