Wzmianka o mężu..

Ostatnio mąż został zaniedbany, mało co o nim wspominam, a wypadałoby:]

Minęły 3 miesiące już od ślubu.. Ten czas zleciał niemiłosiernie szybko.. Jakby na to nie patrzeć czas leci zdecydowanie za szybko,,, za niedługo Dzieciaczek pojawi się na świecie, a pamiętam jeszcze doskonale jak robiłam pierwszy test..Ale był wtedy szok i niepewność co do przyszłości i tego, jak się wszystko poukłada.. A poukładało się póki co idealnie.. Ślub i jego zaplanowanie zajęło nam 2,5 miesiąca, a noc minęła zdecydowanie za szybko..Później reszta.. Mieszkamy pod jednym dachem, żyjemy swoim życiem i cieszymy się naszym wspólnym szczęściem..Wieczorami oglądamy, jak pędrak się w brzuchu przemieszcza, rano wstając uśmiechamy sie do siebie, a w ciągu dnia tęsknimy za sobą..ktoś powie..początki zawsze są piękne (ja zawsze tak mówię) :D, ale u nas początki były trudne.. były wielką niewiadomą.. wszytsko szybko się potoczyło,,

Ja byłam tą złą, która nie wiedziała czego chce.. Później szpital (marzec 2009) i operacja kręgosłupa- Wiki był codziennie obok..nawet w dzień operacji przyjechał z samego rana, żeby ze mną chwile posiedzieć.. Później pisanie magisterki… próba nas- moja praca w knajpie (tzn. ja już wtedy wiedziałąm że go chce), wspólne wakacje- Bieszczady, Test ciążowy pierwszy, drugi,, Kolacja zaręczynowa, obawy i strach, jak to będzie i czy to wszystko się jakoś ułoży.. Ślub- wymarzona pogoda (słoneczna), świetna orkiestra, dobre jedzenie, Restauracja godna polecenia.. Później kolejny szpital (Dermatologia Żeromski- Bobik troche dał mi w kość), Wiki w szpitalu (Luty 2010), marzec-ja znów w szpitalu (Patologia w Narutowiczu)..Nie mamy czasu na nudę, choć nasze życie wygląda naprawdę spokojnie… :]

Jesteśmy razem i dla siebie..Przy dobrych wiatrach w tym miesiącu zostaniemy rodzicami i wtedy się zacznie..

Miś- jesteś najwspanialszym mężczyzną, cudownym mężem, troskliwym opiekunem i prawdziwym przyjacielem.. Nie wiem gdzie kiedyś miałam oczy, gdy byłam taką zołzą (dalej jestem ale inną:P ).. Nie wiem skąd czerpiesz tyle siły, ale jest to niesamowite, że zawsze jesteś obok, dla mnie, choć zmęczony, niewyspany.. Zawsze znajdziesz chwilę, żeby mnie przytulić, pocałować, powiedzieć coś miłego.,, nie sposób Cie nie kochać, bo kto inny, jak nie Ty zasługujesz na to.. :*

Reklamy

One thought on “Wzmianka o mężu..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s