Z życia nowoupieczonych rodziców

Dziś 6 dzień od porodu, 4 od wyjścia ze szpitala..

Nie jest łatwo, dopadł mnie baby blues, taki chwilowy, ale oczy dalej zapuchnięte.. Najgorzej gdy mały płacze choć jest najedzony, a pielucha zmieniona..tak jest 2 dzień z rzędu po kąpieli.. Póki co kąpieli nie lubi, ale za to szczotkowanie włosków tak:]

Wiki chodzi zmęczony, niewyspany i zły, a ja też nie lepiej.. Niby takie małe ale niekiedy daje popalić.. Na szczęście jak już zaśnie to śpi.. Dziś nawet w naszym „łożu małżeńskim”, przez co Wiki za dużo miejsca nie miał..

Tak się zastanawiam, jak radzą sobie kobiety, które są całkowicie same, przecież to musi być jakiś koszmar- ani zjeść na spokojnie, ani się umyć, już nie mówiąc o jakimś utrzymaniu porządku w domu.. Ja na szczęście nie jestem sama, mam cudownego męża i jeszcze lepsiejszego ojca. Gdyby nie Wiki już dawno bym go oddała:D (ale wtedy gdy płacze)..

Mały zaczął ssać cyca..W końcu- bo jest to niesamowita ulga dla piersi. I znów gdyby nie Wiki, to mały jadłby tylko mleko w proszku.. Pokarm zaczął zalegać, biust powiększył się do rozmiaru chyba E.. 2 dni masażu, ściskania i miętolenia cycków i pokarm zaczął lecieć, choć bolało, jak cholera. Teraz z małym mamy naukę przystawiania do cyca, wychodzi nam to coraz lepiej i przede wszystkim coraz szybciej.. Póki co narazie na leżąco, gdybyż na siedząco giba mu się główka za bardzo-zwłaszcza gdy jest „strasznie głodny”.. Tak więc zaczęlismy się karmić piersią, ale to i tak dla niego za mało.. Nie wiem czy to normalne, ale potrafi najpierw jednego wydoić, póćniej drugiego i znów powrót do pierwszego,a i tak butle musi wciągnąć jeszcze (ok.50-90 ml).

Dziś była pani pielęgniarka środowiskowa- nie wiem co takie wizyty mają na celu, ale ok. Wypełniła papierki, powiedziała, że Kuba zdrowy i wygląda dobrze, zadbany itp. i poszła.. A ja sama musiałam przy niej wymienić mu pieluchę (nawet nie powiedziała, czy dobrze to robię).. Podobno ma tu wrócić ok. wtorku- może wtedy mi pokaże jak powinnam kąpać 😀

Miś jest dzielny- robi zakupy, a wczoraj dokupił nawet zawodowe śpioszki dla małego :] dziś pieluchy, chusteczki, dla mnie podpaski, a nawet papier toaletowy znalazł w sklepie 🙂

P.s. I nie wiem czy to normalne, chyba raczej nie, ale mam taką straszną ochotę na niego 😛 całować, ściskać, tulić, kochać i znów całować, ściskać i tulić.. Ale mąż nie chce.. Mówi,żeby mu „dać 5 min” i zasypia 😀 Jeszcze tylko 20 lat i może uda nam się odpocząć 😀

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s