Mieszkanko się dalej buduje.

W czwartek dostałem informacje, że dostaliśmy pozytywną decyzję kredytową. Póki co, zerknąłem na umowę kredytową i jeszcze nie umiem się z tego cieszyć :>. Koledzy w pracy mówią, żebym się nie przejmował, to normalne. Z tym że oni brali drugie tyle kredytu… Nie wiem jak sobie z tym radzą, ja trochę kiepsko :). Umowa oczywiście skonstruowana jest w ten sposób, że mój dociekliwy umysł po 3 minutach stwierdził: przecież jakby chcieli to mogą w ciągu miesiąca zrobić na mnie interes życia… Co ja poradzę, że ktoś mnie kiedyś nauczył rozpatrywać różne warianty sytuacji i oceniać ryzyko pewnych zdarzeń?

Niestety, nie jesteśmy w stanie kupić mieszkania bez kredytu, więc wyjścia raczej nia ma żadnego, a warunki kredytowania są akceptowalne.

Budowa jak widać poszła do przodu. Dobrze, że udało się ekipie zrobić szkielety dachów jeszcze przed powodzią, w środku dzięki temu nie jest bardzo mokro. Skosy nie są zbyt niskie, prawie się pod nimi mieszczę. Kasia już się przymierza do garów w kuchni :>, widok z balkonu oszałamiający… Jednym słowem – jak dobrze pójdzie z końcem lipca będzie pewnie można myśleć o finalnej umowie kupna i uruchomieniu kredytu.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s