Małe obfajtane szczęście

Jest niemal 11:30, żona śpi jeszcze, a ja siedzę i rozpływam się z zachwytu patrząc na tego urwisa…

Najedzony śpioszek

Ależ to maleństwo kochane jak śpi (szkoda, że właśnie się budzi ;>)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s