„Pocieszny ten nasz synek”.

To tekst, który często słyszę od Kasi. Dziś Kuba znów nas oczarował. Gdy miał już iść spać, Kasia położyła go w naszym łóżku, żeby mu pazurki obciąć, a jemu nie bardzo chciało się tak od razu usnąć. Patrzył na nas i obdarzył nas tysiącem niesamowitych uśmiechów – takich na całą buzię. Potem odwrócił głowę na chwilę, uśmiechnął się jeszcze raz, z jednym okiem zamkniętym… i usnął na dobre.

To są niesamowite, bezcenne momenty… Za nic bym ich nie oddał.

A propos żony, to muszę ją pochwalić. Zamówiła mi ostatnio mostek do gitary. Nie byle jaki, tylko „double locking tremolo”… I to nie koniec. Dziś pojechała ze mną do lutnika 40km :>, bo okazało się, że trzeba jednak będzie trochę poszaleć z frezarką. Skarb taka żona.

Advertisements

One thought on “„Pocieszny ten nasz synek”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s