Mały dżdżowniczek – rajfurek

Byliśmy na kolejnej już kontroli stawów biodrowych naszego maluszka. Bioderka dobrze już wykształcone, tylko jąderka kostnienia potrzebują więcej wapnia. Ogólnie dobrze z nim, ale na chodzenie ma jeszcze czas :] Takie chodzenie na 2 nóżkach, bo takie gąsienicowe przesuwanie się do przodu, zwane raczkowaniem właśnie się rozpoczęło.. I już nie można go spuszczać z oka, bo on z prawej na lewą, lewą do przodu, niekiedy do tyłu, a jak trzeba to i dzięki turlikowaniu się do przodu dostanie.. Tak więc raczkowanie ruszyło pełną parą.. Co do siedzenia to pozostawia dużo do życzenia, bo choć chłopak silny, to jednak trzęsie się jeszcze, jak stary dziadek 😛

A dziś sobie razem jechaliśmy, ja za kierownicą, a mały jako przedni pasażer [poduszki wyłączone]. Jechaliśmy i się do siebie uśmiechaliśmy.. Fajny ten chłopak, a i już maślane oczka nauczył się robić – to taki sposób, żeby mamuchy serducho zmiękczyć 😀

A że rajfurek.. w niedziele mieliśmy straszny ubaw z niego :] Dostał do ręki od babci chrupkę kukurydzianą, a że łapczywy, to połowę chciał do buzi wsadzić.. Wzięłam mu i chciałam po troszku dawać no i się zaczęło.. zaczął na mnie narzekać „ałaaaałaa, ałełeeełeee…”, co w jego tłumaczeniu miało chyba znaczyć „a co ty sobie wyobrażasz, że ja nie potrafię sam jeść.. ja Ci jeszcze pokaże, że potrafię i nie rób tak więcej…” Nie było siły, trzeba było mu oddać.. Nie sadziłam, że tak małe dziecko potrafi tak się złościć i narzekać…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s