Gdy nie ma w domu mamy…

… to tatuch ma mnóstwo radości i dużo śmiechu z synucha. Tak się kończy zostawianie ojca z dzieckiem:

Nic nie poradzę, że mnie ten mały ludzik czasem do łez doprowadza. Ale oczywiście nie ma tu cech znęcania się i tym podobnych patologii… A może chłopak klasyki rocka nie lubi?

Reklamy

One thought on “Gdy nie ma w domu mamy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s