Pierwszy guz na czole.

Dziś postanowiliśmy pomimo święta trochę popracować. Szukaliśmy jakiegoś rozwiązania pozwalającego na używanie wanny i prysznica w łazience poddaszowej, oczywiście przy minimalnym budżecie. Znaleźliśmy tylko „parasol” holenderskiej firmy Sealskin, który i tak trzeba było podocinać i powyginać tu i tam.

W międzyczasie Kubuś nabił sobie pierwszego guza, powiem krótko – do twarzy mu 😛

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s