Dywan-niekończące dylematy

My w sumie już wiemy jakie chcemy.. Do maluszka pokoju ten w żyrafki to nawet widzieliśmy w castoramie.. No ale na jakiś czas musimy o nim jedynie pomażyć..

Mąż kazał mi samej na niego zapracować, więc pracuje, ja Katarzyna – Sekretarzyna ciężko na niego pracuje.. I zapewne jeszcze z pół roku mi zejdzie zanim na niego zarobie..Grunt to wiara i się nie poddawać, ani nie liczyć na hojność rodziny.. 😛

Ten drugi [raczej na pewno nie fioletowy, ale taki włochaty(flokati), mile włochaty..oj bardzo lubię takie włochate :D] to pewnie jeszcze dłużej pozostanie w naszej sferze marzeń [a na pewno mojej]..

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s