Kuba rośnie, jak na drożdżach, nawet pani Zosia, nasza opiekunka, tzn. Kubuchowa 😛 stwierdziła, że urósł.. choć nie miała pewności czy nie wszerz :] A to na pewno,bo babcia dba o żołądeczek małego, który jest zdecydowanie mniejszy od pozostałych członków rodziny.

Jak widać rozwój małego idzie do przodu z dnia na dzień.. Już potrafi stabilnie stać, w kontrolowany sposób spadać [raz na pupę, raz na łapki, a raz na różne inne i nie koniecznie miękkie rzeczy], potrafi zrobić 4 kroki bez pomocy, sika do sedesu, uwielbia, gdy się go goni. A potrafi uciekać i to szybciutko.. No i na nasze nieszczęście spodobały mu sięschody,, Wychodzi po nich szybciutko, oj czasem zbyt szybciutko, bo zanim ja się oglądnę za nim, to on na półpiętrze już.. Największym postępem jest jednak przesypianie już całej nocy [w końcu, po 11 miesiącach!!!] No i miłość do Koruchy, wzajemna zresztą :]

A życie rodzinne kwitnie, sielanka trwa :] Ale tak to jest, gdy żona jest dobra dla męża, a mąż dla żony 😛

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s