Ostatnia droga seniora rodu Surówków

Może zacznę od tego, że nie lubię pogrzebów. Odgłos uderzanej ziemi o trumnę sprawia, że łzy same cisną się do oczu.

Kwiecień nie należy do radosnych miesięcy, w zeszłym roku pogrzeb Jacka, po tragedii smoleńskiej, a w tym…

Wczoraj, tj. 7.04.2011, pożegnaliśmy Dziadziusia. Zmarł w wieku 103 lat, we wrześniu skończyłby 104.. Wiek piękny, ale co najważniejsze, zdrowie dopisywało. Jeszcze w dzień dziadka, z tejże właśnie okazji napił się wódki :]

Dziadka zapamiętam, jako wiecznie uśmiechniętego człowieka, o poczuciu humoru, którego można pozazdrościć. Na pytanie „Jak się czujesz?” zawsze odpowiadał „Pierwszorzędnie” :] Lubił, kiedy się go odwiedzało, bo do końca samego mieszkał sam, oczywiście nie było dnia, ażeby kogoś nie było.. Pani Danusia niezastąpiona, która można powiedzieć stała się członkiem rodziny [ ok.15 lat, najpierw opiekowała się babcią, ciotką- siostrą dziadka, no i dziadkiem] była codziennie, a dziadek ją uwielbiał, niekiedy żartował, że to jego „druga żona”, tylko taka bez papierka :]

Bardzo lubił spacerować, jeszcze w wieku 100 lat sam chodził nad Wisłę [mieszkał na Dębnikach, więc daleko nie miał]…

Poniżej parę zdjęć:

Poniżej  w linkach można zobaczyć parę słów o dziadku- Koźmiczaninie:

http://www.kozmice.pl/12.html#jubilat ;   http://www.kozmice.pl/znani.html

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s