Pierwszy rok za nami

Rok minął zdecydowanie za szybko. Z tortem jednak czekamy do powrotu dziadków z „drugiej podróży poślubnej”, bo co to za urodziny, gdy babuchy i dziaducha nie ma..

Za to mama urządziła sobie sesje zdjęciową z synkiem..

No a tatuś właśnie w taki sposób spędza wieczory 😛 to się nazywa rodzinna sielanka.  No i ktoś porządek musi robić.. zazwyczaj wypada na Kubę :]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s