Monż wypuszczony

Ja wiedziałam, wiedziałam od początku, ten szpital to jedna wielka ściema.. Badania zrobione i co..? Proste- lenistwo i miganie się od domowych robót ręcznych. Pierwszy tydzień pobytu w szpitalu, ok, rozumiem, badania.. Ale drugi.. to prawie jak pobyt w hotelu z wyżywieniem.. Zdrowy, sprawny.. Bierz się chłopaku do roboty:P

A poważnie, mąż wrócił 😀 w końcu.. I na szczęście wszystko okazało się ok. No a z tymi mięśniami.. żyć trzeba i przyzwyczaić się do bólu. 😀

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s