Ach!jak ja lubię jeść

Jedzenie zawsze było przyjemnością, poza tymi momentami, gdy byliśmy przekarmiani przez babcie, wtedy to była istna masakra! Kubula jak sądzę potrafi czerpać radość z jedzenia zwłaszcza rzeczy smacznych, ale zna uczucie ciągłego podtykania pod nos a to kanapeczki, a to szyneczki, a to ciasteczko itp.. Te babcie to mają to już we krwi..

DZiś bobol miał dla odmiany (bo ileż można mięsa jeść!) pierogi z borówami made by ja :] Dziś było drugie podejście robienia pierogów i muszę przyznać nieskromnie, że raz ze mi to dużo szybciej poszło i chyba efekt smakowy bardzo zbliżony :] Przepisów podawać tu nie będę, bo póki co nie ma się czym chwalić, grunt ze sobie radzę i mąż ani dzieciór nie narzekają! [w sumie spróbowali by to by sami zaczęli sobie gotować :] ).

Na efekty jedzenia przez Kubę długo czekać nie musieliśmy,.. zjadł nawet ze smakiem, ale dokładki nie chciał 😛

Borówkowy Bobol

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s