Kuba hamuj!

Zaczęło się co prawda od Ani, której kupiliśmy rowerek biegowy, a Ania, jak to Ania – nie zna strachu i hamowanie musiałem na niej wymusić szantażem. Kuba potrenował kilka dni na tym sprzęcie biegowym i jakie było nasze zdziwienie, gdy po odpięciu kółek bocznych zaczął „z marszu” zasuwać bez specjalnego problemu. Dziś drugi dzień, sam startuje i hamuje. Nie dał mi szansy na instalację w rowerku kija od mopa 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s